Blog > Komentarze do wpisu

TOFUCZNICA czyli tofu na śniadanie w dwóch odsłonach

Jak zwykle banalne, błyskawiczne i pyszne. Śniadanie bez napinki, pożywne i efektowne. Proste, proste i jeszcze raz proste.

Tofucznicę robi się tak jak jajecznicę. Wszelkie kombinacje dodatków "jejecznicowych" wskazane, świetnie komponuje się też ze strączkowymi (w odróżnieniu od klasycznej jajecznicy).

Wersja "indyjska":

Rozgrzać olej o w miarę neutralnym smaku - rzepakowy, słonecznikowy. Na rozgrzanym oleju przesmażyć curry i garam masala (niekoniecznie). Tofu - najlepiej marynowane lub wędzone "rozciapać" widelcem. Na olej z przyprawami wrzucić posiekany ząbek czosnku i pokrojona dowolnie cebulę. Gdy się "zeszklą" dodać tofu. Dobrze wymieszać. Można też dodać przesmażone oddzielnie pieczarki. Smażyć krótko - posypać zieleniną.

Tofucznica meksykańska:

Na oleju, oliwie zeszklić ząbek czosnku i posiekaną cebulę. Dodać pokrojonego w kostkę pomidora - świeżego lub z puszki oraz dowolną fasolę z puszki. Dodać "rozciapane" tofu. Przesmażyc. Doprawić solą, pieprzem i chilli. Przed podaniem posypać natką pietruszki.

niedziela, 26 sierpnia 2012, vegan_miumiu

Polecane wpisy