Blog > Komentarze do wpisu

PÓŹNA INAUGURACJA SEZONU GRILLOWEGO

Nie lubię grilla. Nie lubię okologrillowej "kultury". Jestem przekonana, że to po prostu niezdrowe. Wczoraj jednak z okazji piłokoszału grill się był uprzejmy odbyć z bardzo smacznymi efektami w postaci szaszłyków z tofu i grillowanych warzyw róznych.

SZASZŁYKI: mała paczka wędzonego tofu pokrojona na 8 części (160 gr), maleńkich pieczareczek trochę, mała cukinia pokrojona w grube kawałki - nadziać na mokry patyczek

marynata: 4 łyżki oliwy, 2 łyzki octu winnego, 2 ząbki czosnku, łyżka ziół prowansalskich (lub innych na które akurat mamy fazę) skórka otarta z jednej cytryny i sok z tejże, sól, pieprz do smaku. Połączyć, wymiąchać, odstawić, zeby się smaki przegryzły.

W płaskim naczyniu do lodówy na godzinkę, dwie wstawić polane marynatą szaszłyki - obracać w marynacie od czasu do czasu.

 

Do towarzystwa - warzywa - bakłażan, papryka, cukinia, cebula. Pokroić. Bakłażana lekko osolić, odstawić żeby puścił gorzki sok, opłukać, osuszyć ręcznikiem papierowym.

marynata: oliwa - kilka łyżek, 3 zabki czosnku, łyżka soku z pomarańczy, łyżka mięty

Na tackę i grillujemy. Czas - w zależności od ilości i temperatury węgli - na oko - tofu musi się zrumienić. Szaszłyki czśsto obracać i podlewać pozostałą marynatą.

Się robi:

A do tego sałatka kibica w barwach narodowych ;) Pomidory malinowe, posiekana młoda cebula, sól, pieprz i oliwa z oliwek.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

sobota, 09 czerwca 2012, vegan_miumiu

Polecane wpisy

Komentarze
bonacieux
2012/06/17 17:07:35
Jakie wspaniałe te kurki !!!!