Blog > Komentarze do wpisu

KOTLECIKI SOCZEWICOWO-PIECZARKOWE Z MŁODYMI KURKAMI

Ko, ko, ko, ko. Nie wiem czy Euro spoko - ale młode kurki są bardzo spoko. Cudowne, pachnące prosto z lasu. Usmażone na niewielkiej ilości margaryny z posiekaną natką pietruszki, solą i pieprzem pasują wspaniale do niepalonej gryczanej kaszy.

Taki posiłek dopełnią doskonale (i smakowo i pod kątem kompletności aminokwasów) kotlety z soczewicy i pieczarek. Trudno podawać konkretne proporcje. Ze szklanki soczewicy, 8-10 pieczarek powinno wyjść kilka dużych lub kilkanaście malutkich (takie wolę) kotlecików. Warto zrobić je dzień wczesniej, żeby schłodziły się w lodówce a smaki wyklarowały. Ugotowaną soczewicę mielimy w maszynce (mniejsze oczka) z przesmażonymi na margarynie pieczarkami z cebulą. Doprawiamy solą, pieprzem i innymi ulubionymi przyprawami. Mi najbardziej smakuje klasycznie - tylko sól, pieprz. Tym razem dodałam szczyptę garam masala i potrawa nabrała fajnego orientalnego posmaku. do masy dodałam też posiekana natkę pietruszki - można ją dać na etapie mielenia, ale ja wolę tak. Jeśli uformujemy niewielkie kotleciki, nie będą się "rozwalać" na patelni. Panierować w bułce tartej lub innej ulubionej panierce - sezamie, pokruszonych orzechach. smażyć krótko, na rozgrzanym tłuszczu, przerzucając kilkakrotnie.

 

 

 

 

 

poniedziałek, 11 czerwca 2012, vegan_miumiu

Polecane wpisy